niedziela, 3 marca 2013

Efekty po kolejnym tygodniu

Aż mi głupio, że przez cały tydzień nie mam czasu nic napisać, ale tak to jest ja się bierze za dużo na siebie. Dopiero dzisiaj po powrocie z uczelni - mogę siąść na chwilę i napisać jak nam idzie. Niestety szału nie ma :( ale nie ma też dramatu...
  • Ja: 63,8 kg,
  • M.: 95 kg.
W sumie to chyba jesteśmy na półmetku - po 2 miesiącach - jak dla mnie rewelacja, ale  M. się zdenerwował, że w tym miesiącu poszło mu tak średnio, więc od jura zapowiedział ostre treningi. Poza tym wiosna się zbliża i zaczęliśmy się zastanawiać nad kupnem rowerów... Zobaczymy jak będzie, tymczasem  na koniec miesiąca nasze zdjęcia: 


Ja też się w końcu się przełamałam...


5 komentarzy:

  1. Super zmiany :) a rowery kupcie koniecznie, bo wiosna coraz bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję efektów :) I powodzenia w dalszych treningach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I jak tam rowery kupione ?? :) Coś dawno nic nie pisaliście :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu kupione i intensywnie eksploatowane :)

      Usuń
  4. wow! jestem pod wrazeniem! piekna metamorfoza tak trzymac!

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy, że tutaj jesteś.
Zostaw komentarz - to bardzo motywuje do dalszej pracy!